Andrzej's profilePaths which nevermore to...PhotosBlogListsMore Tools Help

Blog


    15 September

    Let It Be

     
    06 September

    Co się stało kwiatom

     
    01 September

    “Idź dalej”

    Wzywałem ciemności: niech wstanie!

    I niech mnie pogrąży w noc ciemną -

    Wzywałem milczące otchłanie,

    By łona zawarły nade mną. -

     

    Wzywałem strasznego anioła:

    Niech ślad mój zagładzi na ziemi,

    Niech wszystkie dnie moje odwoła,

    Niepamięć rozpostrze nad niemi!

     

    Lecz próżno wzywałem litości,

    Jak inni przede mną wzywali...

    Głos tylko mnie doszedł z ciemności,

    Co wołał: "Idź dalej, idź dalej!"

                                                                         /Adam Asnyk/

    "W ciemności grobu"

     

    Ciebie już, w ciemność spowitą i w ciszę,

    Sen nieprzespany łagodnie kołysze,

    Na grozę śmierci oczy ci zasłania

    Wiecznymi blaski rajskiego świtania,

    I żadnych w sobie udręczeń nie mieści,

    I żadnej z życia minionych boleści.

     

    Za to ta cała noc grobu straszliwa

    Mnie bezsennego swym mrokiem pokrywa,

    Przez nie domknięte wciskając się oczy,

    Widomą grozą serce me otoczy.

     

    Za to mnie śmierci milczenie powleka,

    Jak zbudzonego w mogile człowieka,

    Co z przerażeniem w tej podziemnej ciszy

    Zamierający własny krzyk swój słyszy

    I czuje rozpacz, co nim jeszcze miota,

    I całą gorycz zgonu i żywota.

                                                                                                      /Adam Asnyk/

    30 August

    “Jednego serca”

    Jednego serca, tak mało tak mało

    Jednego serca trzeba mi na ziemi.

    Co by przy moim miłością zadrżało,

    A byłbym cichym pomiędzy cichemi.

    Jednych ust trzeba, skąd bym wiecznością całą

    Pił szczęścia napój ustami mojemi

    I oczu dwoje, gdzie bym patrzał śmiało.

    Widząc je świętym pomiędzy świętemi

    Jednego serca i rąk białych dwoje

    Co by mi oczy zasłoniły moje

    Bym zasnął słodko marząc o aniele

    Który mnie niesie w objęciach do nieba

    Jednego serca tak mało mi trzeba

    A jednak widzę że żądam za wiele..."

         / Adam Asnyk /